środa, 14 grudnia 2011

Paczka z Yves Rocher :D

Hej wszystkim,
dziś rano obudził mnie kurier z paczką z Yves Rocher.
Nie mam zbyt dużego doświadczenia z kosmetykami tej firmy, ale skusiłam się na zamówienie ze względu na wodę perfumowaną, która urzekła mnie już kilka lat temu. Nigdy jakoś nie zmobilizowałam się żeby ją kupić, sama nie wiem dlaczego. Ofertę znalazłam dołączoną do jednej z kobiecych gazet. Okazało się, iż dla nowych klientek, przy zamówieniu powyżej 29 zł dołączają owe perfumy gratis. I to 50 ml!
Ponadto przy zamówieniu powyżej 70 zł wysyłka jest gratis :)
Wybrałam więc produkty za kwotę 75,40 zł i tyle tylko za wszystko zapłaciłam.

Teraz zawartość :)




1. Żel pod prysznic i do kąpieli - Magiczny kwiat, edycja świąteczna. Powiem, że zapach cudowny.
2. Żel pod prysznic/do kąpieli - Organiczna vanillia. W przypadku tego żelu zapach vanilli nie jest taki za słodki, czy sztucznawy. Bardzo przyjemny.
3. Żel pod prysznic/ do kąpieli - Ziarna brazylijskiej kawy. Można się poczuć jakby się kąpało w kawie :D







4. Szampon do włosów odżywczy z wyciągiem z owsa.
5. Płyn micelarny z wyciągiem z trzech herbat.


6. Krem do rąk - Magiczny kwiat, edycja świąteczna


A teraz gratisy!

Woda perfumowana 50 ml - comme une Evidence
Kiedyś miałam próbkę w postaci perfumowanej chusteczki.
Wtedy się tym zapachem zauroczyłam. Mimo, iż była to tylko chusteczka, zapach był wyczuwalny jeszcze wieczorem następnego dnia.
Ten zapach utrzymuje się naprawdę dłuuuugo :)
Zawiera składniki pochodzenia roślinnego takie jak:
olejek eteryczny z paczuli, bergamotki, petit grain, absolut z róży i jaśminu.
Zapach kwiatowy, romantyczny, kobiecy.

Dodatkowo gratis otrzymałam:
- 50 ml mleczko do ciała z serii Organiczna vanillia
- błyszczyk do ust
- 15 ml - krem usuwający oznaki zmęczenia 24H, który ma bardzo ciekawy, pełen roślinnych ekstraktów skład. Ma on bardzo bogatą konsystencję i myślę, że ja będę stosować go jako krem pod oczy.
W składzie znalazłam wyciąg z oczaru wirginijskiego, kasztanowca, olej z pestek winogron, ekstrakt z ziarnopłonu wiosennego, olej kokosowy, olej palmowy, ekstrakt ze ślazu dzikiego, ekstrakt z rumianku, wiązówki błotnej, witamina E, alantoina.


Dostałam również gratis dużą kosmetyczkę, ale będzie ona opakowaniem kosmetyków w rozdaniu, które zorganizuję jeśli liczba obserwujących bloga nieco wzrośnie...

Bardzo mnie kosmetyki Yves Rocher zainteresowały, choć nie uważam, że są jakieś bardzo górnolotne.
Jednak całkiem sympatyczne. Mimo, iż niektóre produkty zawierają jeszcze parabeny to i tak jest ich mało. Duży plus ma ode mnie firma za ekologiczne opakowania, otrzymywane z recyklingu oraz biodegradowalne formuły preparatów. 
Na kosmetykach pojawiają się hasła propagujące ochronę środowiska np. na szamponie do włosów "zakręć wodę podczas nakładania szamponu" czy "pomyśl o sortowaniu odpadków", "opakowanie nadaje się do recyklingu".
Brawo YR :)

Pozdrawiam,
xoxo
Zimi

wtorek, 13 grudnia 2011

Świąteczny haul :)

Witam tych nielicznych z Was, którzy tutaj czasem zaglądają :)
Dzisiaj będzie pościk o świątecznych zakupkach z ostatnich kilku dni, a w kolejnym poście pokażę świąteczne akcenty w moim domu.

Zakupiłam świąteczne dodatki i ozdoby w Almi Decor oraz Home&You 


Obrusy i bieżnik kremowo złote.
Ostatnio bardzo za złotem przepadam, zwłaszcza, że panuje trend "blink blink"


Złote kuleczki na żyłkach do jakiegoś stroiku...


Solniczka & Pieprzniczka renifery :D
Czyż nie są urocze? ;P


Podgrzewacze - złote bombki 


Formy do muffinów - śnieżynki <3


Złote bombki na choinkę 




Świeczka zapachowa z Pepco o zapachu "winter rose"


A teraz trochę kosmetycznie.

Już jest! Z rocznym opóźnieniem Carmex moisture plus jest dostępny w Rossmannie i Naturze :)
Kosztuje ok. 17 zł, ale jeśli się pośpieszycie dorwiecie go za 11 zł.
Co prawda standardowy Carmex w słoiczku jest najlepszy, ale ten jest równie skuteczny.
Ja się w nim zakochałam. Na pewno wygodniej go używać w ciągu dnia, a usta są naprawdę nawilżone, gładkie, jędrne. Co więcej nie jest klejący. Po prostu świetny! <3


Kolejną rzeczą jest sypki połyskliwy pyłek z Inglot'a.
Fajny na święta, sylwestra oraz karnawał.
Ja posiadam nr 60






I to już wszystkie (póki co ;P) nabyte drobiazgi.
Może coś się Wam spodoba :)
Mam nadzieję, że Wam również miło ubiega czas do świąt :)
xoxo
Zimi

niedziela, 4 grudnia 2011

Operetkowy strój dnia a'la Gossip Girl ;P

Cześć,
wczoraj wybraliśmy się rodzinnie do operetki na "Hrabinę Maricę" :)
Postawiłam na grzeczną stylizację a'la uczennica ;P

Oto i ona ;P




Koszula - New Yorker
Dzianinowa sukienka - no name
Rajstopy - Pepco
Płaszcz - H&M
Torebka - Mizensa
Rękawiczki skórzane - Reserved
Kozaki - Sagan
Bransoletki - Diva
Kolczyki perełki - Peacock

Pozdrowionka,
xoxo
Zimi

czwartek, 1 grudnia 2011

Andrzejkowy look...OOTD

Hejka, 
tym razem strój dnia z Andrzejek :)
Spędziłam je na imprezie domowej u przyjaciółki.
Oto jak wyglądał mój strój (niestety zdjęcia nie są za dobre, gdyż były problemy z oświetleniem)




Na sobie mam:
Etola futerkowa - second hand
Cardigan - Reserved
Cekinowy top - Reserved
Pasek - ? nie pamiętam
Skórzane spodnie - Vila
Rude botki - Carry
Kolczyki gwiazdki - Diva
Zegarek - Stradivarius

Makijaż - złoto-czarne "smoky eye"
cienie - Saffron (KLIK)
podkład - La Roche-Posay Toleriane
tusz - My secret Extra Lash (KLIK)
róż - Essence
usta - Carmex

P.S. Trochę na tych zdjęciach wyglądam jak naburmuszona :D, wybaczcie :P

Pozdrawiam serdecznie,
xoxo

Zimi

wtorek, 22 listopada 2011

Zapach kobiety...

Witam :) 
Dziś troszkę o moim nowym zapachu, czyli Reb'l fleur by Rihanna.
Po drodze na uczelnię mam Superpharm, co oczywiście nie wpływa dobrze na mój portfel :D
Ostatnio jednak staram się kupować rzeczy po wielokrotnym przemyśleniu...
Tak też było z tymi perfumami. Kiedy powąchałam je po raz pierwszy na papierowym pasku, wydały mi się beznadziejne, ale kolejnym razem w Superpharm prysnęłam na skórę....i zakochałam się...Chodziłam tak kilka razy, testowałam i wąchałam, aż zdecydowałam się na zakup. Zapach jest jak dla mnie przepiękny, bardzo kobiecy i zmysłowy. Nie jest ani za delikatny ani za ciężki, takie właśnie lubię najbardziej.

"Zapach określany jest jako odważny, seksowny, niezapomniany i pozwalający się wyróżnić. "Zbuntowany kwiat" to kompozycja zaliczana do gatunku szyprowo-owocowych. Znaleźć w niej można ciepłą mieszankę nut:

-głowy: brzoskwini, śliwki, czerwonej porzeczki
-serca: tuberozy, fiołka, hibiskusa, mleczka kokosowego
-bazy: piżma, paczuli, wanilii i ambry"





Pozdrawiam pachnąco,

xo xo

Zimi

poniedziałek, 21 listopada 2011

Nie lubię poniedziałków..., ale coraz bliżej święta!

Witajcie :)
dziś znowu poniedziałek i początek ciężkiego tygodnia. Bardzo tego nie lubię, niestety jeszcze się taki nie narodził co by coś na to poradził :D

W tym tygodniu czeka mnie "trochę" nauki i obowiązków, więc muszę szukać wokół małych czaso-umilaczy  :D
Zahaczyłam więc o Rossmanna celem zakupu zapachowej świeczki Air Wick, ale zauważyłam mnóstwo pięknych ozdób i drobiazgów świątecznych :) <3 Oprócz zapachowej świecy Air Wick o zapachu pt."cynamonowe jabłko przy wieczornym kominku" skusiłam się również na dwa duże, zimowe kubki w czerwono białe norweskie zimowe wzory. Nie potrzebowałam kubków, ale za tak śmieszną cenę (jeden kosztował 5 zł w promocji) stwierdziłam, że nie mogę ich nie kupić. Idealnie się nadadzą na zimowe wieczorki z dobrą herbatką oraz na domowe grzane wino mmmmmmmm.....
Zakupiłam również olejek do kominka o zapachu "Spicy apple", który będę stosować na zmianę ze świeczką :)

Zimową kulę z ptaszkami dostałam niedawno od siostry i ona też przypomina mi, że święta tuż tuż...

Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieję, że Wy też już czujecie święta w powietrzu :)

xo xo

Zimi





wtorek, 15 listopada 2011

Retro look...

Hej wszystkim :)
dzisiaj mój amatorski retro look z imprezy zorganizowanej z okazji złotego wesela moich dziadków...
Wielka impreza rodzinna odbyła się w restauracji, która jest niczym innym jak zabytkowym, odrestaurowanym spichlerzem z XVI wieku. Osobiście uwielbiam takie stare klimaty i jestem tym miejscem oczarowana <3

A jako, że jestem fanką vintage moja stylizacja prezentowała się tak...



fryzurę wykonałam sama i jest to amatorskie zaledwie zbliżenie się do lat 20/30,
sama nie byłabym w stanie zrobić typowych "finger waves" na całej głowie





a tutaj efektowne podanie pieczonego świniaka przez szefów kuchni <3


Na sobie mam:

sukienka - Zara
perły - Primark
buty - CCC
spinka piórko - Pepco

Pozdrawiam serdecznie,
xo xo

Zimi :) 





No to zdrówko!