Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DOM & WNĘTRZE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DOM & WNĘTRZE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 grudnia 2011

Świąteczne akcenty w moim domu...

Hej,
dziś trochę ozdób świątecznych, które zagościły w moim domostwie :)



A teraz ozdoby...

klatka schodowa






Salon.
Przy wejściu znajduje się wieniec adwentowy zrobiony z naszej, prywatnej, ogródkowej jodły.
Właściwie to wisi bo jest przywieszony do sufitu na czerwonych wstążkach.




Na parapecie złote gołębie i kolejny "wieniec" adwentowy wykonany przez moją mamę z mchu.



Inny stroik oraz anioł z masy solnej wykonany od początku do końca przeze mnie 2, 3 lata temu



W sukienkach krzeseł włożone są gałązki głogu...


W kuchni szyszkowo


W mojej sypialni tylko mały mroźny akcent...


Tymczasem to wszystkie ozdoby, które w całości tworzą nam świąteczny nastrój :)

Z chęcią pooglądam Wasze ozdoby :)

xo xo

Zimi

poniedziałek, 21 listopada 2011

Nie lubię poniedziałków..., ale coraz bliżej święta!

Witajcie :)
dziś znowu poniedziałek i początek ciężkiego tygodnia. Bardzo tego nie lubię, niestety jeszcze się taki nie narodził co by coś na to poradził :D

W tym tygodniu czeka mnie "trochę" nauki i obowiązków, więc muszę szukać wokół małych czaso-umilaczy  :D
Zahaczyłam więc o Rossmanna celem zakupu zapachowej świeczki Air Wick, ale zauważyłam mnóstwo pięknych ozdób i drobiazgów świątecznych :) <3 Oprócz zapachowej świecy Air Wick o zapachu pt."cynamonowe jabłko przy wieczornym kominku" skusiłam się również na dwa duże, zimowe kubki w czerwono białe norweskie zimowe wzory. Nie potrzebowałam kubków, ale za tak śmieszną cenę (jeden kosztował 5 zł w promocji) stwierdziłam, że nie mogę ich nie kupić. Idealnie się nadadzą na zimowe wieczorki z dobrą herbatką oraz na domowe grzane wino mmmmmmmm.....
Zakupiłam również olejek do kominka o zapachu "Spicy apple", który będę stosować na zmianę ze świeczką :)

Zimową kulę z ptaszkami dostałam niedawno od siostry i ona też przypomina mi, że święta tuż tuż...

Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieję, że Wy też już czujecie święta w powietrzu :)

xo xo

Zimi





sobota, 10 września 2011

Jesienno-zimowy kawosz i jego gadżety ;)

Jesień i zima zbliżają się coraz większymi krokami. Coraz częściej czuć to w wieczornym powietrzu. Ogólnie o wiele bardziej lubię lato, no jesień też o ile jest to złota jesień. Nie znoszę zimna i deszczu, ale jesień i zima należą do przyjemnych wówczas, gdy znajduję się w ciepłym domku :)

Któż nie lubi owinąć się ciepłym kocykiem, palić świeczek zapachowych, czy olejków i poczytać dobrej książki, gdy deszcz bije w okna, a na dworze ziąb?


Ja dodatkowo, szczególnie jesienno-zimową porą popołudniu lubię pić dobrą kawę :)
Oczywiście mam w domu specjalny ekspres ciśnieniowy z funkcją spieniania mleka itp., ale nie zawsze chce mi się go używać. Wiecie... napełniać, czyścić i inne te duperele :P
Pokażę Wam inne gadżety, które wykorzystuję do zaparzenia pysznej kawki ;]

Jako fanka Starbucks'a dostałam na urodziny min. kubek właśnie z tej firmy.
Starbucks sprzedaje kubki wraz ze specjalnym kubkiem-nakładką do parzenia kawy.
Kiedy piję kawę w pojedynkę nie ma bardziej funkcjonalnego parzenia. Pijam tylko kawę naturalną, ale nie lubię związanych z tym fusów, a dzięki specjalnemu sitku nakładanemu na kubek, fusami możemy się nie przejmować, a kawa parzy się idealnie.

A więc tak to wygląda...


Dodatkowo kubek ma duże uszko i jest super poręczny i wygodny <3


Tak wygląda wszystko rozłożone.


Najpierw zakładamy na kubek największe sitko, gdzie wsypujemy kawę.


Następnie wkładamy drugą część również z sitkiem, gdzie po jej brzegi wlewa się gorącą wodę.


Na koniec przykrywamy wszystko wieczkiem, czekamy chwilkę i..........pyszna kawa gotowa! :)

A jeśli chcemy zaparzyć większą ilość kawy, dla kilku osób to polecam specjalny dzbaneczek, który również nie pozwala by fusy znalazły się w naszej filiżance czy kubku.
Jest to zazwyczaj zwykły szklany dzbanek ze specjalnym sitkiem-ściągaczem fusów :)
Cała filozofia polega na wsypaniu naturalnej kawy do dzbanka, zalania gorącą wodą, nasadzeniu specjalnej pokrywki z sitem, które powoli należy ściągnąć w dół dzbanka. Fusy zostają uwięzione na dnie, a my możemy się delektować pyszną i naturalną kawą :)


Wiele ludzi unika picia naturalnej kawy ze względu na fusy właśnie :P
Jak widać można tego uniknąć i nie spożywać chemii, którą jest tzw. kawa rozpuszczalna, a w istocie napój kawopodobny.
Ja dodatkowo kupuję kawę ziarnistą i zawsze mielę ją tuż przed zaparzaniem. Uwielbiam kiedy ten aromat rozchodzi się po mieszkaniu <3
Moimi ulubionymi markami jest wspomniany już Starbucks oraz Kawa Bohema z Krakowskiego Kredensu (którą mam obecnie) i różne kawy Tchibo kupowane na wagę.

Nie zapominajmy o tym, że naturalna kawa zawiera antyoksydanty :)))
Ale wszystko z umiarem, bo kofeina.



A jaką Wy lubicie kawę jeśli pijacie?

xo xo
Zimi