poniedziałek, 19 listopada 2012

Niezbędnik filmowy wg Zimi


Witajcie kochani,

ponieważ mamy jesień (a zima już za pasem), więcej wolnego czasu spędzamy w domu. Przy szarej jesiennej pogodzie i niskich temperaturach nie ma chyba nic przyjemniejszego niż zapalone w domu świeczki, kubek gorącej herbaty oraz dobry film czy książka... Sama jestem kino-maniaczką, oglądam dość dużo filmów i właśnie tu i teraz chciałabym pokazać Wam co polecam na jesienno-zimowe wieczory z przyjaciółmi czy też w samotności :) 


Zaczynamy listę filmów, czyli Zimi poleca...



Kategoria: dobre, lekkie, romantyczne

filmy idealne na babski wieczór, wieczór we dwoje lub zwyczajną poprawę humoru:
  • Diabeł ubiera się u Prady
  • Kobiety pragną bardziej
  • Seks w wielkim mieście 1 i 2
  • Jak urodzić i nie zwariować
  • Ślubne wojny
  • Oświadczyny po Irlandzku
  • The Holiday
  • Śniadanie u Tiffany'ego
  • Zła kobieta
  • Burleska
  • Jak stracić chłopaka w 10 dni
  • Co się zdarzyło w Las Vegas
  • Step up 2
  • Lejdis
  • To tylko seks
  • Woda dla słoni
  • Wyznania zakupoholiczki
  • Dziennik Bridget Jones (oraz kolejne części)
  • Listy do Julii
  • Sex Story
  • Ted
  • Czekolada
  • Listy do M.
  • To właśnie miłość
  • Mamma Mia!
  • Masz wiadomość
  • Pretty Woman
  • Czego pragną kobiety
  • Nigdy w życiu!
  • Ja Wam pokażę!
  • Dlaczego nie!
  • Tylko mnie kochaj
  • Prosto w serce
  • 27 sukienek
  • Narzeczony mimo woli
  • Nie kłam kochanie
  • Och Karol 2
  • Dirty Dancing 2
  • Brzydka prawda
  • Powiedz tak
  • Miłość - nie przeszkadzać
Typowe piękne dramaty/romansidła, wyciskacze łez
  • Pamiętnik
  • Szkoła uczuć
  • Wciąż ją kocham
  • Miasto aniołów
  • Bodyguard
  • I że Cię nie opuszczę
  • Joe Black
  • Titanic
  • Forrest Gump
  • Siedem dusz
  • W pogoni za szczęściem
Romanse, dramaty, kostiumowe, z nutką historii

  • Anna Karenina
  • Duma i uprzedzenie
  • Rozważna i romantyczna
  • Księżna
  • Przeminęło z wiatrem
  • Uwodziciel
  • Elizabeth
  • Don Juan DeMarco
  • Człowiek w żelaznej masce
  • Amadeusz
  • Dziewczyna z perłą
  • Wyznania gejszy
  • Kochanice króla
  • Pokuta
  • Tristan i Isolda
  • Coco Chanel
  • Mój tydzień z Marilyn
  • Pożegnanie z Afryką
  • Marzyłam o Afryce
  • Pearl Harbor
Kino cięższe, ambitne, czyli "must have" człowieka na poziomie
  • Nietykalni 
  • Gran Torino
  • Slumdog. Milioner z ulicy
  • Siedem dusz
  • Krwawy diament
  • American Gangster
  • Człowiek w ogniu
  • Ostatni samuraj
  • Pianista
  • American History X
  • Pożegnanie z Afryką
  • Lista Schindlera
  • Zapach kobiety
  • Ojciec Chrzestny
  • Kasyno
  • Zielona Mila
  • Leon Zawodowiec
  • Uśpieni
  • Życie jest piękne
  • Siedem lat w Tybecie
  • Adwokat diabła
  • Służące
  • Dziewczyna z tatuażem
  • Jak zostać królem
  • Niepokonani
  • Kwiat pustyni
  • Ostatni król Szkocji
  • Pachnidło : historia mordercy
  • Piękny umysł
  • Skazani na Shawshank
  • John Q
  • Frida
  • Blow
  • Chłopcy z ferajny
  • Lot nad kukułczym gniazdem
  • Gladiator
  • Zaklinacz koni
  • Żelazna Dama
  • Jestem Bogiem
  • Czarny łabędź
  • W ciemności
  • Uprowadzona
  • Deja Vu
  • Babel
  • Hotel Ruanda
  • Hooligans
  • Pan życia i śmierci
  • Miasto gniewu
  • Terminal
  • Miasto Boga (tylko dla niewrażliwych, o mocnych nerwach, dobry, ale mocny film)
  • Fanatyk
  • Taksówkarz
  • Siedem
  • Buntownik z wyboru
  • Młodzi gniewni
  • Efekt motyla
  • Requiem dla snu

Fantasy i inne dobre

  • Avatar
  • Władca Pierścieni (dla fanów)
  • Harry Potter (dla fanów)
  • Spider-man
  • Park Jurajski I, II, III
  • Wywiad z wampirem
  • Armageddon
  • Piraci z Karaibów (wszystkie części)
  • Prestiż
  • Tożsamość Bourne'a (oraz następne części)
  • Saga Zmierzch (dla fanów)
  • Igrzyska śmierci (dla fanów)
  • Kac Vegas
  • Turysta
  • Choć goni nas czas
  • Ocean's 11; 12; 13
  • Iluzjonista
  • Transporter
  • Vinci
  • King Kong
  • Bad Boys I i II
  • Troja
  • Jackie Brown
  • Dziewczyna w czerwonej pelerynie

To jest nikły procent filmów, które uważam za dobre, ale nie jestem w stanie wypisać wszystkich. Te które tu widnieją, polecam najbardziej.

Nie zamieszczam horrorów ponieważ od dłuższego czasu oglądam je sporadycznie, im jestem starsza, tym się bardziej zaczęłam bać ;D Oczywiści ileś tam obejrzałam, ale nie jestem w tej dziedzinie specjalistką i nie chcę być. Wolę poważne kino, albo pozytywne.

Jeśli możecie mi również coś polecić to bardzo proszę o pozostawienie komentarza :) Prowadzę konto na filmweb.pl
 i wszystko sobie zaznaczę do mojej kolejki filmów do zobaczenia :)

Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze ulubione filmy??? :)

Pozdrawiam serdecznie,
xoxo,
Zimi.

piątek, 2 listopada 2012

OOTD - cobalt & black



Witajcie kochani,

przedstawiam kolejny jesienny outfit w moim wydaniu. Zrobiło się zimniej i w ruch poszedł mój nowy kobaltowy płaszcz. Nie ma jak to mocny kolor w obronie przed jesienią i zimą :)

Podziękowania dla mojej siostry za zrobienie zdjęć :*:*:*























płaszcz - nn, spodnie w tłoczone barokowe wzory - Kappahl; oficerki - Sagan; torebka - Mizensa (etorebka.pl); szal, beret - H&M, rękawiczki - New Look, brocha róża - DIY, parasol - Michiko Koshino London

Mam nadzieję, że coś się Wam spodoba :)

Pozdrowionka ciepluchne :)
xoxo,
Zimi.


poniedziałek, 29 października 2012

Alverde - odżywka kit i hit


Witajcie,

a więc stało się, w końcu kosmetyk Alverde, który dla mnie okazał się totalnym bublem. Mowa o regenerującej odżywce do włosów zniszczonych i łamiących się - avokado i winogrona. 

Tak wygląda owa odżywka "KIT"
(produkt na wizaż.pl KLIK!)


Skład: Aqua, Glycine Soja (Oil), Alcohol, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Persea Gratissima (Oil), Sodium Lactate, Vitis Vinifera (Extrakt), Myristyl Myristate, Rhus Verniciflua (Cera), Panthenyl Ethyl Ether, Panthenol, Hydroxyethylcellulose, Hydrogenated Lecithin, Simmondsia Chinensis (Oil), Lauroyl Sarcosine, Biotin, Tocopherol, Helianthus Annuus (Seed Oil), Ascorbyl Palmitate, Parfum, Limonene, Linalool, Citronellol, Geraniol 

Skład niby taki fajny, naturalny, ale co z tego. Odżywka w ogóle nie spełnia swojego zadania i obietnic producenta. Ciężko się rozprowadza na włosach, jest niewydajna, a przede wszystkim nie odżywia włosów i nie ułatwia rozczesywania. Wręcz przeciwnie, włosy są po niej jakby tępe i jeszcze bardziej się plączą. Naprawdę, najbardziej koszmarna odżywka jaką miałam w ostatnim czasie. Szkoda czasu pisać więcej. Szczerze odradzam jej zakup. Posiadam również szampon z tej serii i na szczęście z nim jest wszystko ok. Dobrze się pieni, jest delikatny, ale dobrze oczyszcza włosy.



Jeśli chodzi o odżywki Alverde, to wcześniej używałam odżywki do włosów suchych i zniszczonych - hibiskus i aloes, która to jest rewelacyjna. Jest moim hitem z tej firmy. Kilka słów więcej o niej pisałam tutaj: KLIK!.  Żałuję, ze zachciało mi się testowania czegoś nowego i nie kupiłam tej zamiast wyżej wymienionej. Teraz wiem, że jeśli coś się sprawdza to trzeba być temu wiernym :) Jeśli będziecie w DM to polecam Wam właśnie tą odżywkę.


Używaliście któregoś z tych kosmetyków? 
Jakie są Wasze opinie?

Pozdrawiam serdecznie,
xoxo,
Zimi.

sobota, 27 października 2012

Alverde - olej pielęgnacyjny Patchouli Cassis


Witajcie,

jak wiecie z poprzednich postów, będąc w Pradze zakupiłam w drogeriach DM kilka nowych produktów. Zdążyłam ich już trochę poużywać i będę pisała recenzje.

Dzisiaj zabieram się za olej do ciała Alverde Patchouli Cassis


Produkt na wizaż.pl KLIK!

Do zakupu zachęciły mnie: rozgłos tego kosmetyku na youtube i bardzo dobre opinie na wizaż.pl. Muszę przyznać, że jest to całkiem uzasadnione. Od pierwszej aplikacji oleju na ciało, po prostu się w nim zakochałam. Olej jest rewelacyjny głównie ze względu na swój "konkretny skład" i cudowny zapach. 

Skład:


Jak widać w składzie mamy olej z nasion słonecznika, olej sojowy, olej palmowy, olej z nasion porzeczki, oliwę
z oliwek, olej ze słodkich migdałów, olej jojoba, olej z pestek winogron, witaminę E oraz naturalne olejki eteryczne.

Jest to bardzo zadowalający skład produktu do pielęgnacji ciała w takiej cenie, czyli 14-17 zł/100 ml.

Zapach oleju jest przecudowny! Określiłabym go jako leśno-słodko-owocowy. Bardzo ciepły zapach. Dla mnie wręcz idealny na sezon jesienno - zimowy. Pięknie otula zmysły i po aplikacji robi się człowiekowi tak cieplej i przytulniej :) Jak na olej, zapach utrzymuje się długo.

Opakowanie również jest bardzo przemyślane. Olej znajduje się w szklanej butelce z odkręcaną pompką. Dzięki temu korzystanie z kosmetyku jest bardzo praktyczne i estetyczne. Olej nie wylewa się i nie rozmazuje gdzie tylko się da. Plusem jest także to, że buteleczkę można później użyć do przechowywania innych kosmetyków lub można przelewać do niej inne oleje, które nie mają pompki.



Oprócz wspaniałego zapachu olej zapewnia skórze dość długie natłuszczenie i nawilżenie. Wchłania się przyzwoicie i nie zostawia nadmiernej, tłustej powłoki na ciele. Bardzo dobra mieszanka olei wchodzących w skład poprawia kondycję skóry, która staje się bardziej elastyczna i jędrna. Świetny również do relaksujących masaży. Szczerze polecam ten olej każdemu.

Podsumowując...

IDEALNA PIELĘGNACJA CIAŁA NA JESIEŃ I ZIMĘ :)

Pozdrawiam cieplutko,
xoxo,
Zimi.

środa, 17 października 2012

Outfit - jesienne klimaty

Witajcie,

dawno nie było u mnie outfit'u, wszystko przez brak synchronizacji czasu z kimś kto cyknie mi foty. Marzę, by robić stroje dnia często, niestety nie mam nikogo kto robiłby mi zdjęcia regularnie ;/ Dziś udało mi się coś zrobić, ale zapadał już powoli zmierzch, więc zdjęcia nie są najwyższej jakości. Wrzucam jednak, może ktoś zechce oglądnąć :)






















trench - Carry, szal - H&M, narzuta/sweter - Mohito, bluzka - Atmosphere (Primark), spódnica - SH, rajstopy - House, botki - Deichmann, pasek - Mohito, torebka - Mizensa (etorebka.pl), kolczyki - Diva, branso & naszyjnik - pamiątka z Krety, opaska - DIY

Pozdrawiam serdecznie,
do następnego :)))
xoxo,
Zimi.