Cześć kochani,
wiem, wiem, że to miejsce umarło ostatnio, ale w sumie ta przedłużająca się zima mnie dobija psychicznie i nie chce mi się niczego.
Oczywiście czasem mam ochotę na wrzucenie "stroju dnia", ale ochota szybko przechodzi wraz z wyjrzeniem przez okno (nie mam ochoty marznąć i rozbierać wierzchnich warstw na śniegu, do zdjęć), a czasem po prostu fotografa brak.
Dodatkowo przez 2 tyg. miałam telefon w serwisie, także nawet fotek z instagramu nie mogłam dodawać ;/
Poza tym muszę pisać pracę magisterską, a pogoda ma zły wpływ również na to ;/
Jestem chyba po prostu meteopatką :D i odczuwam wielki głód słonecznych, cieplejszych dni.
Były takie trzy ciepłe dni w marcu, które dały mi nadzieję. Ucieszona, że niedługo nastąpi koniec zimska, kupiłam kilka wiosennych rzeczy, ale co z tego jak chyba poczekam do maja (mam nadzieję, że nie dłużej :P) żeby je nosić...
Pokażę moje marcowe "zdobycze" chociaż w poście :)
Zapraszam :)
H&M - rurki w czarno-białe pasy, najbardziej trendowy motyw tej wiosny, wiem, że będzie ich wszędzie pełno i nawet nie są do końca w moim stylu, ale tak ładnie wyglądają na nogach, że nie mogłam sobie odmówić :) cena: 80 zł
New Yorker - czarna bluzeczka z baskinką, rękaw 3/4, z tyłu srebrny zameczek, baskinka naprawdę ładnie się układa, idealna opcja na "codzienną" baskinkę, świetnie wygląda razem z powyższymi spodniami - cena: 55 zł
Cropp - złoto-różowy naszyjnik, cena: 10 zł
Reserved - neonowo-cytrynowy naszyjnik cena: 30 zł
Cropp - naszyjnik złoto-zielone trójkąty,cena: 10 zł
Bershka - jasno-beżowe botki ze złotym zameczkiem, cena: 160 zł, cena trochę wygórowana jak na takie buciki z materiału, ale ostatnio nie widziałam jasnych butów, które bardziej by mi się podobały i ze znośnym obcasem
i kilka kosmetyków...
Ziaja Ulga - krem łagodzący na dzień redukujący podrażnienia - mam lekko podrażnioną kwasami skórę i chcę przetestować jak sprawdzi się ten niedrogi kremik, cena: 12 zł
Prezenty od pewnego Zajączka (:*) - czyli moje dwa nieśmiertelne klasyki, KWC - filtr Anthelios xl 50+ La Roche Posay (do tej pory nie spotkałam lepszego) oraz podkład Toleriane w odcieniu nr 10 (też LRP)
Rival de Loop - zwyklasty tonik do twarzy, który obecnie kosztuje 3,60 w Rossmannie :D recenzje ma średnie, ale mi potrzebny tylko do odświeżenia czystej skóry po nocy, także nie mam dużych oczekiwań
Po tym pesymistycznym :P wstępie coś pozytywnego...
...otóż żeby nie dać się tej, przeciągającej się zimie, zaczęłam ćwiczyć "Skalpel" Ewy Chodakowskiej, która to już większości kobiet jest dobrze znana :) Nie ćwiczę by schudnąć, bo nie mam z czego, ale po to by przypomnieć moim mięśniom jak mają wyglądać :D Jestem już po kilkunastu treningach, a że kiedyś już ćwiczyłam to moje mięśnie zaczynają się znowu ładnie zarysowywać :) Mam nadzieję, że motywacji mi nie zabraknie i "Skalpel" będzie nieodłącznym elementem mojego życia przez jak najdłuższy czas :)
Zakupy i ćwiczenia pomagają mi przeczekać zimową chandrę :)
A Wy jak sobie z nią radzicie?
Pozdrowionka serdeczne...
xoxo,
Zimi.